Wszyscy rozeszli się do swoich domów .
Blondynka dreptała powoli do willi .
- Ech , jak się cieszę że wyzdrowiała .
- Ja też ! krzyknął chłopiec o zielonych oczach .
Dziewczynka spojrzała się na niego i zapytała .
- Czemu mnie śledzisz ?!
- To nie tak ...
- Nie chcę byś wiedział kim jestem !
- Jakoś Gray , Erza i Jellal wiedzą !
- Ty jesteś inny ...
Policzki chłopca zarumieniły się lekko , lecz nie były widoczne na Heratfilii .
- Co to znaczy ?
- Nie wiem ! Zawstydzona dziewczynka uciekła szybko w stronę domu .
~~~~~~~~~~~~~~~
W tym samym czasie Skarlet wracała do domu .
Przy niej szedł nie kto inny jak Jellal.
- Wiesz przy tobie czuję się najbardziej bezpiecznie . Powiedziała
- Dziękuje .
- Kiedy dorośniemy to się pobierzemy !
- Przysięgasz ?
- Tak !
Dzieci przytuliły się do siebie a potem pożegnały .
- Naprawdę ci lubię Jellal szepnęła .
Weszła do domu i położyła się wpadła na pomysł że odwiedzi swoją najlepszą przyjaciólkę .
Ubrała się schludnie i wyszła .
W drodze do koleżanki kupiła jej naszyjnik z połową serca .
- Ja będę nosić drugą połowę .
Gdy zapukała do wielkich drewnianych drzwi zawitała ją służba .
- Dzień dobry ja do księżniczki Lucy !
- Chwileczkę .
- Erza , jak miło cię widzieć ! uścisnęła ją i zaprosiła do środka .
- Piękny masz dom . Powiedziała zachwycona dziewczynka .
- Chodźmy do mojego pokoju .
- A właśnie mam coś dla ciebie .
Gdy Heartfilia rozpakowała prezent wzruszyła się i szybko założyła na siebie piękny upominek.
- To co mi dałaś jest piękne !
Czerwonowłosa zarumieniła się.
- Panienko Lucy przyjaciel do ciebie .
- Już idę ! krzyknęła .
- Chodź ze mną :3 .
- N-Natsu?
- Lubie cie !
- O matko , dziękuje .
- Uuuuu <3 !
- Erza ?!
- No jak widzisz .
Chłopak spalił się ze wstydu już miał wychodzić , ale Lucy złapała go za ręke i pocałowała w policzek .
- Ja już muszę zmykać do Jellal 'a
- Pa gołąbeczki <3
Niezłe :)
OdpowiedzUsuń