sobota, 19 stycznia 2013

Rozdział 2 " Przeprosiny Dragneela"

                   Zasmucony Natsu rozmyślając nad dzisiejszym wybrykiem zasnął.
 Następnego dnia obudził się w lepszym humorze jednak nadal był przygnębiony. Rano cały czas kręcił się po pokoju jakby czegoś szukał. Gdy zbliżało się południe założył swój ulubiony szalik i wybiegł z domu.
Happy ledwo co mógł za nim nadążyć. Chłopiec biegł w stronę miasta.
Gdy w końcu dobiegł znów czegoś szukał. Różowo włosy wyglądał na zagubionego ,  co chwila zaczepiali go starsi ludzie pytając czy może nie potrzebuje pomocy , ten zaś kręcił głową i szybko odbiegał.
Po pewnym czasie wszedł do Cukierni.Zdziwiony kotek wleciał za nim do sklepu pytając o co chodzi.
Natsu zarumienił się i odpowiedział :
- O nic , po prostu chciałem zjeść coś słodkiego.  A tak w ogóle to co tu robisz ?! Leć do domu !!!
W oczkach Happiego pojawiła się łza , lecz szybko odleciał gdyż było mu przykro.
Natsu zdenerwował się na siebie jednak po chwili ogarnął się i poprosił
sprzedawczynię o pudełeczko czekoladek. Wychodząc ze sklepu zauważył Lucy.
Przestraszył się i szybko się schował chociaż właśnie z nią planował się spotkać.
Dziewczynka odwróciła się jednak nikogo nie zauważyła więc ruszyła dalej.
W końcu różowo włosy wybiegł zza sklepu pobiegł w jej stronę i zawołał.
- Lucy , poczekaj !!!
Mała Heartfilia odwróciła się spoglądając na chłopca z lekkim smutkiem po tym co jej wczoraj zrobił.
Jednak Natsu zamiast dokuczyć Lucy uśmiechnął się i wręczył pudełeczko dziewczynce przepraszając
za jego zachowanie.
Dziewczynka zaśmiała się , przyjęła przeprosiny po czym pocałowała chłopca w policzek.
Zielonooki zaczerwienił się jednak, nadal się uśmiechał się.
Nie wiedział czemu ale po tym co zrobiła dziewczynka zrobiło mu się miło.
Blondyneczka zaproponowała chłopcu by udała się z nią na plac zabaw gdzie umówiła się
z pozostała dwójką.
Natsu przyjął propozycje i oboje pobiegli roześmiani do przyjaciół.
Razem w zgodzie wszyscy dobrze się bawili , tylko różowo włosy chłopiec nie miał pewności
co do innych czy go lubią więc próbował się za bardzo nie wychylać.
Po pewnym czasie wspaniałej zabawy przypomniał sobie o swoim najlepszym przyjacielu Happy'm.
Podenerwowany przeprosił wszystkich i pobiegł do domu.
Niestety nie zastał tam kotka. Ruszył w stronę jeziora gdzie zawsze łowili ryby.
Jednak tam też go nie było. W tej chwili pomyślał o miejscu gdzie kiedyś bawił się z kocurkiem i
Lisanną. Właśnie tam zastał przyjaciela który siedział smutny. Chłopiec podszedł i powiedział cicho.
- Przepraszam Happy ... ja ... ja... ja nie chciałem po czym wybuchł płaczem i przytulił kota.
Ten też zacisnął łapki lekko wbijając pazurki w przyjaciela. Oboje pochlipywali śmiejąc się.
Zadowoleni ruszyli w stronę domu rozmawiając o ich przyjaźni.
Gdy dotarli usiedli po środku pokoju i bawili się razem aż do puźnej nocy. ☺

1 komentarz: